Tym razem nie będziemy Was zachęcać do wkuwania naszej listy słówek, a przygotowaliśmy tekst nieco mniej związany językiem, a bardziej z samą Danią. Na tapetę wzięliśmy duńskie kino, które wbrew pozorom może zaskoczyć. Ten niewielki rynek nie może wprawdzie konkurować z kinematografią Hollywood, zdobywa on jednak uznanie na całym świecie.

Poniżej pozycje, z którymi bez wątpienia warto się zapoznać!

1. Na pierwszy ogień kontrowersyjny i zdumiewający film Thomasa Vinterberga Festen. Utworzony zgodnie z zasadami manifestu Dogma 95, który protestował wobec efektów specjalnych i innych dodatków, które odciągają uwagę odbiorcy od samej istoty dzieła. Festen to dramat przedstawiający spotkanie rodzinne, podczas którego dochodzi do wyjawienia rodzinnych tragedii, a przy okazji daje doskonały obraz duńskiego społeczeństwa.


2. Biorąc pod uwagę nieco bardziej współczesne kino, nie należy zapomnieć o adaptacji filmowej Jakoba Ejersbo – Nordkraft. Historia opowiada o trójce młodych bohaterów – Steso, Marii i Allanie – którzy mimo wielu różnic i trudnych doświadczeń, dążą w życiu do tego samego. Tłem do wydarzeń staje się środowisko narkotykowe w duńskim mieście Aalborg.

3. Na deser polecamy wam melodramat z 2012 En kongelig affære w reżyserii Nikolaja Arcela. Jest to historia oparta na faktach, mówiąca o słynnym duńskim romansie żony króla Chrystiana VII z nadwornym lekarzem i wpływowym politykiem Johannem Friedrichem Struensee. Fascynujący dramat kostiumowy otrzymał 2 nagrody Srebrny Niedźwiedź

.

Miłego seansu!
Martyna Kaczmarska