Dziś mamy dla was pewną ciekawostkę związaną z j. norweskim.

Czy zastanawialiście się kiedyś jakie jest najdłuższe norweskie słowo? Otóż według Księgi rekordów Guinnessa jest nim: minoritetsladningsbærerdiffusjonskoeffisietmålingsapparatur (60 liter!). Oznacza ono: aparatura do mierzenia odległości pomiędzy cząsteczkami substancji krystalicznych.

Polskim zwycięzcą jest z kolei: konstantynopolitańczykowianeczka (32 litery).

Miłego dnia!