Cześć,
tym razem postanowiłam podzielić się z wami tym, w jaki sposób ja nauczyłam się języka norweskiego. Mam nadzieję, że być może w jakiś sposób zmotywuje was to do nauki, a przedstawione przeze mnie rady wdrożycie w życie.

Jak możecie wyczytać na naszej stronie edukację zdobyłam na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, więc mogłam liczyć na ogromnie wsparcie ze strony doświadczonych wykładowców. Moim zamysłem jest jednak, aby podzielić się z wami sposobami na naukę z perspektywy ucznia, dzięki którym dzisiaj bez problemu mogę komunikować się w języku norweskim i dzielić się z wami wiedzą.

  1. Jak sami pewnie zauważyliście komunikowanie się jest niemożliwe bez znajomości słówek. Aby je zapamiętać, zapisywałam nowo poznane słówka na własnoręcznie wykonywanych teksturowych fiszkach, co było dobrym pomysłem do czasu, gdy nie zaczęły one zagracać mojego ciasnego studenckiego pokoju. Dlatego moją pierwszą radą dla was jest pobranie aplikacji do tworzenia fiszek na telefon, bądź komputer. Można z niej korzystać wszędzie – w długiej kolejce lub w komunikacji miejskiej. Powtarzajcie wszędzie i ile się da! Osobiście korzystam z aplikacji ANKI, którą gorąco polecam: https://apps.ankiweb.net/
  2. Innym sposobem na naukę słówek było obklejenie mieszkania karteczkami z nazwami przedmiotów, których nazw wcześniej nie znałam. Z każdym z nich warto ułożyć zdanie z życia codziennego, które być może przyda wam się w przyszłości. Polecam wam także zmienić ustawienia w telefonie na język norweski. Będziecie w szoku, ilu nowych słów możecie się nauczyć.
  3. Aby móc rozmawiać w języku obcym, musimy także ćwiczyć rozumienie ze słuchu. Wydawnictwa w swojej ofercie mają przeróżne nagrania dołączone do ćwiczeń, z których warto korzystać na początku swojej językowej przygody. Nie zapominajmy jednak o tym, że różnią się one nieco od „żywego języka”. By się z nim osłuchać warto skorzystać z dobrodziejstwa, jakim jest internet. Do dyspozycji mamy podcasty, radio czy norweską telewizję, wystarczy wygooglać. Wątek polecanych podcastów, programów oraz seriali często pojawia się na różnych facebookowych grupach, zajrzyjcie na NORWESKI? CZEMU NIE!, gdzie na pewno znajdziecie coś dla siebie: https://www.facebook.com/groups/655658217888620/
    Sama planuję stworzyć dla was serię „polecajek”, gdzie na pewno pojawi się kilka ciekawych propozycji, więc śledźcie bloga uważnie.
    Nie potrafię też żyć bez muzyki, więc w wolnym czasie tłumaczyłam teksty piosenek, śpiewając je później podczas domowego karaoke.
  4. Tymczasem najcenniejszą radą, jakiej mogę wam udzielić jest wykorzystanie zdobytej wiedzy w rozmowie. To właśnie wtedy sięgacie do przeróżnych zakamarków swojej pamięci, aby przypomnieć sobie nawet te najbardziej skomplikowane zwroty. Właśnie wtedy stosujecie wszystkie poznane konstrukcje gramatyczne oraz macie okazję zweryfikować czy we właściwy sposób wymawiacie wszystkie słowa. Nie bójcie się, popełniajcie błędy i wykorzystujcie każdą możliwą okazję do rozmowy. Gdzie znaleźć partnera do rozmowy? Na tzw. språkcafé w twoim mieście, w grupach dla uczących się języka norweskiego lub na darmowych spotkaniach dla językowych freaków. Możecie też udać się po pomoc do szkoły językowej, która zorganizuje dla was zajęcia konwersacyjne.
  5. A jak uczyć się gramatyki? Tak, jak w przypadku pozostałych składowych, praktykując. Na początek warto zacząć od podręcznikowej teorii i rozwiązywania zadań gramatycznych. Jednak moim sposobem na przyswojenie zasad gramatycznych było pisanie dłuższych tekstów po norwesku. Po przelaniu moich myśli na papier, dwukrotnie sprawdzałam czy nie popełniłam jakiegoś błędu gramatycznego. Naprawdę działa!

Mam nadzieję, że pomogłam was choć odrobinę. Najważniejsze, aby się nie poddawać i próbować mimo chwil zwątpienia. Życzę wam powodzenia!

Do zobaczenia w kolejnym poście!
Sylwia Nowak